Rodzice dla Zdrowia na Facebookumypacjenci.org na Twitterze mypacjenci.org na youtube mypacjenci.org na slideshare

Nawyki żywieniowe cz. 1. - linemed.pl

W dzisiejszych czasach wyrobienie u dziecka zdrowych nawyków żywieniowych w obliczu tak wielu pokus i życia pod presją czasu może wydawać się zadaniem zniechęcającym. Należy pamiętać o podstawowych zasadach: pięć razy dziennie owoce i warzywa, odpowiednia ilość produktów zawierających kwasy tłuszczowe Omega 3, ograniczenie ilości soli w potrawach, nie mówiąc już o cukrze, izomerach kwasów tłuszczowych i dodatkach do żywności. Dzieci narażone są również na otyłość i anoreksję.

Co robić, aby przyrost masy dziecka był prawidłowy i by nie przyczynić się do powstania zaburzeń odżywiania?

Zdrowa równowaga związana z nawykami żywieniowymi dziecka jawi się wielu rodzicom jako niewykonalne zadanie, ale można ją osiągnąć.

W pierwszej kolejności my, jako rodzice, powinniśmy się zastanowić, jakie są nasze oczekiwania wobec dziecka, a także wobec siebie. W miarę jak dziecko rośnie, przechodzi różne fazy związane z jedzeniem, takie jak grymaszenie, odmowa przyjmowania jedzenia o określonych porach dnia lub też przejadanie się o innych porach. Niestety, nie da się także uniknąć etapu, gdy dziecko zażąda bezwartościowych produktów spożywczych, czyli tzw. śmieciowego jedzenia (ang. junk food). Natomiast jeśli chodzi o kwestię podejścia rodziców do spraw żywieniowych — czy naprawdę oczekujemy od swoich dzieci, że będą spożywały trzy idealnie zbilansowane posiłki dziennie, czy może z rezygnacją dajemy im wszystko, o co poproszą, aby uniknąć codziennych awantur przy stole?

Jest wiele aspektów związanych z zachowaniami żywieniowymi, które można pozytywnie kształtować, ale istnieją też takie, które możemy tylko zaakceptować, choć zupełnie nam nie odpowiadają. Większość rodziców ma jednak szansę na to, by żywić dzieci w miarę zdrowo i cieszyć się wspólnymi posiłkami bez stresu. W tym celu wystarczy przestrzegać kilku podstawowych zasad.

Znaczenie jedzenia i żywienia w naszym życiu

Jedzenie odgrywa ogromnie ważną rolę w życiu: dostarcza nam „paliwa”, dzięki któremu zyskujemy energię i składniki odżywcze, niezbędne do funkcjonowania organizmu. Dobrze zbilansowana dieta ma ogromne znaczenie dla prawidłowego rozwoju i wzrostu naszego dziecka i pomaga zmniejszyć ryzyko zachorowań na różne choroby zarówno w dzieciństwie, jak i w późniejszych latach.

Jedzenie nie tylko ma wpływ na nasz stan fizyczny, ale także kluczowe znaczenie, jeśli chodzi o nasze codzienne czynności i zwyczaje, jak również może stanowić źródło małych codziennych przyjemności. Wspólne spożywanie posiłków w rodzinie to doskonała okazja do tego, by się zrelaksować i wzmocnić więzi uczuciowe.
Jest wiele rzeczy, które mają wpływ na to, jakie produkty spożywcze wybieramy i co serwujemy na talerzu naszym dzieciom. Smak, dostępność i cena to kryteria podstawowe. Nie bez znaczenia są też bardziej złożone czynniki natury socjologicznej lub psychologicznej, na które składają się kultura, religia czy przynależność do danej klasy społecznej, podobnie jak nasze zapatrywania na to, czy dany produkt jest zdrowy lub stosowny dla dzieci.
Niektórzy zwolennicy zdrowego odżywiania uważają, że za wyborami dokonywanymi przez dzieci coraz częściej stoi przemysł spożywczy, który oddziałuje na małych konsumentów nie tylko poprzez reklamy telewizyjne, ale także za pośrednictwem technik marketingu wirusowego, takich jak strony internetowe, wyskakujące okienka z reklamami, teksty i wiadomości e-mailowe, które zachęcają dzieci do niezdrowej konsumpcji. Oprócz tego, iż media wpływają na wybory konsumentów i dostępność „śmieciowego jedzenia”, dzieci są także narażone na oglądanie superszczupłych idoli — wzorów do naśladowania.

Biorąc to wszystko pod uwagę, można stwierdzić, że w obecnych czasach dzieci otrzymują sprzeczne przekazy o ogromnej sile oddziaływania, w związku z czym „normalne jedzenie” przestało być normą, a zjawiska typu otyłość i zaburzenia związane z odżywaniem są coraz częściej spotykane.
Wyrobienie właściwych nawyków żywieniowych u dzieci to zadanie, którego nie wolno lekceważyć w obliczu tak wielu negatywnych zjawisk. Rodzice powinni podjąć zdecydowane kroki, aby im przeciwdziałać. Co więcej, należy zacząć działać jak najwcześniej, ponieważ nawyki dietetyczne zaszczepione w okresie niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa będą stanowić wzorzec diety na późniejszych etapach życia. Naturalnie, nawet jeśli będziemy postępować zgodnie z zasadami, nie ma gwarancji, że w przyszłości nasze dziecko będzie zdrowo się odżywiać, jeśli jednak spróbujemy, możemy zwiększyć szanse powodzenia na wszczepienie mu właściwych nawyków.

Czego i kiedy oczekiwać od dziecka?


Niewiele dzieci jada zgodnie z oczekiwaniami rodziców. Odróżnienie prawdziwych problemów od normalnych zachowań typowych dla okresu dzieciństwa może być trudne. W miarę jak dziecko rośnie, to, w jaki sposób podchodzi do jedzenia, zmienia się: brudzenie podczas jedzenia, spadek apetytu, żądanie jako posiłku chipsów i słodyczy — tego można się spodziewać na różnych etapach jego rozwoju. Choć każde dziecko rozwija się w swoim tempie, wiedza o tym, co nas czeka na danym etapie jego rozwoju, może być krzepiąca.
Jeśli przyjmiemy do wiadomości fakt, że apetyt naszego dziecka i jego nawyki żywieniowe prawdopodobnie się zmienią, nasze oczekiwania w tym względzie będą bardziej realistyczne i łatwiej nam będzie poradzić sobie ze zmianami.

Niemowlęta - 12 miesięcy

Większość dzieci zwykle dość szybko przyzwyczaja się do pokarmów stałych.
Na początku mogą wprawdzie być nieco zdziwione tym, iż dostają do jedzenia coś innego, mogą też popaść we frustrację z powodu tego, że pokarm nie płynie strumieniem jak mleko, jednak szybko dostosowują się do sytuacji, oczekują z radością na porę posiłku i wręcz rozkoszują się nowymi doświadczeniami w tym względzie. W tym wieku dzieci są otwarte na nowe pokarmy i chętnie zjadają wszystko, co im się poda, świetnie bawiąc się poznawaniem nowych smaków i konsystencji. Być może dziecko będzie stroić miny podczas podawania niektórych pokarmów, na przykład lekko kwaskowatego deserku z jabłuszka, ale i tak będzie otwierało buzię w oczekiwaniu na dalsze porcje.

Mniej więcej w wieku sześciu miesięcy dzieci uczą się chwytać przedmioty i podnosić je do ust. W tym czasie zwykle wyżynają się pierwsze ząbki i dziecko może starać się ćwiczyć nowe umiejętności na wszystkim, co tylko wpadnie mu w rączki, a także na samych rączkach. W tym wieku maluchy lubią jeść to, co mogą wziąć do rączki, na przykład wafle czy ciasteczka ryżowe, a jeśli dostaną coś miękkiego do gryzienia, na przykład banana, mogą nawet odgryźć kawałek i połknąć go. Wkrótce nauczą się odgryzać małe kawałeczki jedzenia i przeżuwać je przed połknięciem. Pomiędzy siódmym a dziewiątym miesiącem życia dzieci często same sięgają po łyżeczkę i usiłują samodzielnie jeść. Z początku do buzi trafia niewielka ilość jedzenia, ale dobrze jest pozwalać im trzymać w rączce łyżeczkę (a nawet dwie, jeśli chcą mieć obie rączki zajęte) i zachęcać do prób samodzielnego jedzenia, choć zanim opanują tę sztukę, upłynie jeszcze sporo czasu. Dlatego należy samemu zaopatrzyć się w łyżkę i w miarę potrzeby służyć dziecku pomocą. Trzeba się przygotować na to, że pierwsze samodzielne posiłki będą się wiązać ze sporym bałaganem, ale należy oprzeć się pokusie, aby przejąć kontrolę czy też wycierać co chwilę buzię dziecka, zanim skończy posiłek .

Mniej więcej między ósmym a dziesiątym miesiącem życia dzieci uczą się wykorzystywać, a następnie doskonalą tzw. chwyt pęsetowy i są w stanie chwytać małe przedmioty dwoma palcami: kciukiem i palcem wskazującym. Często chcą ćwiczyć tę umiejętność podczas jedzenia, na przykład groszku czy sera startego na tarce, choć do buzi trafia mniej więcej połowa tego, co starają się chwycić.

Jedzenie a zachowanie

Na apetyt dziecka ma wpływ stan zdrowia — nawet zakatarzony nos może przyczynić się do chwilowego „strajku głodowego”. Na tym etapie dzieci zdają sobie sprawę z tego, że są syte, coś im nie smakuje lub zaspokoiły już głód. Wprawdzie jest to mało prawdopodobne, aby maluch odmówił jedzenia owoców czy warzyw (co często zdarza się w przypadku starszych dzieci), jednak bywa, iż niektóre dzieci są bardziej wybredne. Również z uwagi na to, że dzieci zwykle mają wrodzone preferencje do słodkich smaków (prawdopodobnie dlatego, że pierwszym pokarmem jest mleko mamy), wiele z nich woli deserki owocowe od bardziej pikantnych smaków.
Bałagan przy jedzeniu także może stanowić problem w okresie, gdy dziecko doskonali motorykę zarówno dużą, jak i małą, bez której nie da się opanować trudnej sztuki samodzielnego jedzenia. Mniej więcej po osiągnięciu roku życia większość dzieci opanowuje naukę samodzielnego jedzenia, choć wymaga to mnóstwa prób i błędów. Niewykluczone, że jeśli dziecko zdecyduje, iż posiłki to doskonała okazja na eksperymenty naukowe, bałagan będzie większy. Nie da się zachować sterylnych warunków podczas doświadczenia mającego na celu sprawdzenie, co stanie się z zielonym groszkiem podczas próby zgniecenia go na miazgę czy też jak to jest po nałożeniu sobie na głowę purée z ziemniaków.

Dla niektórych rodziców na tym etapie ogromnym problemem są żądania karmień nocnych wysuwane w dalszym ciągu przez ich pociechy.
Zdrowe dzieci mniej więcej po skończeniu sześciu miesięcy nie powinny potrzebować nocnych posiłków, choć część z nich nadal może się budzić się w nocy do końca pierwszego roku życia, a nawet i w późniejszym okresie.
Wynika to zwykle z przyzwyczajenia, a nawyk ten może być trudny do wykorzenienia.

Maluchy w wieku 1 – 2 lata

W drugim roku życia, gdy nasze dzieci stają się bardziej mobilne i komunikatywne, posiłki są zajęciem bardziej interaktywnym. Mało które dziecko będzie biernie zjadać to, co mu podamy na łyżeczce — te dobre czasy należą do przeszłości. Roczne dzieci na ogół są już w stanie jeść samodzielnie i choć mogą potrzebować naszej niewielkiej pomocy, często  same wolą brać jedzenie do rączki, na przykład płatki śniadaniowe, ryż czy marchewkę. Tak więc na „jedzeniowy bałagan” będziemy skazani jeszcze przez dłuższy czas.

Mniej więcej w wieku półtora roku większość dzieci potrafi samodzielnie się nakarmić za pomocą łyżki czy łyżeczki. Zwykle trzymają łyżkę dość nieudolnie. Dzieci uczą się prawidłowego chwytu znacznie później, dopiero po kilku latach.
Obserwowanie, jak dzieci nabywają nowe umiejętności, jest fascynujące, jednak wraz z ich wykształceniem mogą pojawić się nowe problemy związane z żywieniem. Roczne dzieci jedzą mniej niż kiedyś i zdarza się, że w ogóle tracą zainteresowanie jedzeniem. Jest to zupełnie normalne zjawisko.

Można też dojść do wniosku, że trudno o jakiś ustalony wzorzec: w niektóre dni dzieci podczas określonych posiłków jedzą dużo i chętnie, a w inne dni całkowicie odmawiają współpracy. Za zmiany te częściowo odpowiada niższe tempo wzrostu w drugim roku życia — w okresie pierwszych dwunastu miesięcy życia dziecko średnio przybiera na wadze ok. 6 kg, a w następnym roku zaledwie 2,5 kg. Gdyby w drugim roku życia nasz maluch potroił swoją wagę, utrzymując takie tempo przyboru masy jak w pierwszym roku życia, to przed skończeniem dwóch lat ważyłby więcej niż przeciętny ośmiolatek!

Jedzenie a zachowanie

Maluchy na tym etapie swego życia stają się bardziej niezależne. Niektóre dzieci pragną zademonstrować swą niezależność i odrębność właśnie poprzez stosunek do jedzenia, posiłków i karmienia. Jest także dość prawdopodobne, że również w innych sferach życia dziecko będzie starało się zdobyć większą kontrolę, na przykład podczas ubierania się, mycia, przy wyborze programu do oglądania w telewizji itp. W większości przypadków, jeśli pojawi się konflikt, to rodzice mają prawo do podjęcia ostatecznej decyzji: mogą wyłączyć telewizor czy odebrać dziecku zabawkę.
Niestety, w tej jednej dziedzinie, jaką jest jedzenie, dzieci sprawują pełną i niepodzielną kontrolę nad sytuacją, gdyż nie można zmusić ich do tego wbrew woli.

Odmowa spożywania posiłków to całkiem skuteczne narzędzie dla maluchów walczących o niezależność. Często ich ulubionym słowem bywa „nie”, a przy stole może dochodzić do regularnych awantur. Aby tego uniknąć, najlepiej nie demonizować takich protestów i nie zmuszać dzieci do jedzenia, w przeciwnym razie zechcą odeprzeć atak i pokazać nam w praktyce, co oznacza „bunt dwulatka”. Jeśli dieta dwulatków będzie zróżnicowana, dzieci będą mieć niewiele okazji do grymaszenia i jest szansa na to, że dojdą do wniosku, iż warto spróbować zjeść coś nowego lub coś, co im wcześniej smakowało.

Zupełnie normalne jest także to, że praktycznie z dnia na dzień dzieci zaczynają się zajadać określonymi produktami czy potrawami lub też że nie chcą jeść czegoś innego. W tym wieku często występuje tzw. fobia nowości — dziecko odrzuca wszystko, co nowe i nieznane. Dwulatki bywają bardzo uparte w swoich dążeniach do tego, aby jeść wciąż to samo lub robić określone rzeczy w określony sposób. W praktyce oznacza to stałe pory posiłków, a nawet ten sam kubeczek w tym samym miejscu na stole podczas jedzenia.

Unikanie niepożądanych zachowań

W tym okresie życia u dziecka rozwija się też poczucie humoru. Czasami może to być okazja do doskonałej zabawy, ale bywa i tak, że jest to nie lada wyzwanie dla rodziców. Półtoraroczne dzieci szalenie bawi wykonywanie czynności będących całkowitą odwrotnością poleceń rodziców. Aby nie prowokować niepożądanych zachowań i zaspokoić głód wiedzy dziecka, można na tym etapie starać się odwracać jego uwagę różnymi sposobami, na przykład podając nazwę poszczególnych składników posiłku czy też nazywając kolory podczas jedzenia.

Małe dzieci nie potrafią skupić uwagi przez dłuższy czas, a w miarę jak ich sprawność ruchowa się zwiększa, mogą traktować porę posiłku jako ograniczenie wolności — w tym czasie wolałyby inne, ciekawsze zajęcia. Niektóre dzieci mogą zacząć domagać się ciasteczek, mleka czy soku, bo te produkty można spożywać, nie przerywając zabawy. Jednak podawanie tego typu przekąsek może stanowić źródło problemów, gdyż dzieci nie będą głodne i odmówią zjedzenia odżywczych posiłków, które zapewniają zdrowy rozwój i wzrost. Dzieci w tym wieku nie zrozumieją, dlaczego przed obiadem nie mogą wypić mleka czy zjeść jakiejś przekąski.
W takiej sytuacji najlepiej sprawdzi się odwracanie uwagi.
Dwulatki często mają negatywne nastawienie i łatwo popadają we frustrację, zwłaszcza gdy pomimo stale powiększającego się zasobu słów, jakim się posługują, nie potrafią wyrazić tego, co czują i myślą. Miewają też trudności z podejmowaniem decyzji, co także może stanowić powód do złości, gdyż chciałyby mieć kontrolę nad tym, co robią i co jedzą. Możemy pomóc dziecku, zawężając możliwości wyboru. Zamiast pozwalać mu wybrać pomiędzy herbatnikami a obiadem, zapytajmy lepiej, czy wolałoby zjeść jabłko, czy banana.

Niestety, wiele zachowań dzieci w tym wieku dorośli odbierają jako irracjonalne, a w dodatku w odniesieniu do nich rodzice mają niewielkie pole do działania. Sfrustrowane dwulatki nie są w stanie zrozumieć rozsądnych argumentów czy dyscyplinujących je gróźb, tak więc lepszą strategią jest poczucie humoru i odwrócenie uwagi dziecka.

Cz. 2. artykułu można znaleźć pod tym linkiem.

Źródło: Rana Conway. " Brzdącu, nie grymaś! Spraw, by Twoje dziecko pokochało zdrowe posiłki" Wyd. Sensus

linemed.pl


 

Raporty